LOJACK ODNALEZIENIA
Niebywały sukces LoJack
Na początku lutego w Hiszpanii zostało skradzione czarne Audi Q5 należące do właściciela firmy poligraficznej, pana Xaviera. Właściciel przypuszczał, że w kradzież zamieszany był jego były wspólnik - Polak. Kilka dni wcześniej pokłócili się Hiszpan z Polakiem i razem z Polakiem zniknął samochód.
Detector (hiszpańska nazwa LoJacka) nie mógł zlokalizować na terenie Hiszpanii sygnału Modułu LoJack, więc standardowo wysłał automatycznie do wszystkich oddziałów LoJack na całym świecie wiadomość o zaginionym pojeździe. Zawsze w takiej sytuacji zagraniczne oddziały wykonują próbę aktywowania sygnału w Module LoJack. Centrum Operacyjne LoJack natrafiło na sygnał w okolicach Katowic. Na poszukiwania wyruszyły trzy załogi LoJack i wkrótce dotarły przed nieoznakowany ogrodzony teren prywatny. Szlaban był otwarty więc załogi pojechały za wskazaniem specjalistycznego komputera. Był to teren o ogromnej powierzchni, częściowo pokryty zaroślami.
Czekała tam na nich nie lada niespodzianka. W śród zarośli umiejscowiona była ogromna "dziupla", w której poza namierzanym Audi Q5 znajdowało sie ponad 30 innych samochodów. Wśród nich było wiele pojazdów z zagranicznymi rejestracjami. Po przyjeździe policji teren został zabezpieczony i okazało się, że wiele pojazdów ma przebite numery, wiele z nich było rozmontowanych i niezdatnych do jazdy, ale na szczęście samochód naszego klienta był jeszcze nienaruszony.
Ze względów bezpieczeństwa niektóre szczegóły zdarzenia zostały zmienione.




